Kiedy zdecydowała się zamieszkać w małym, dwurodzinnym domku, Angelika nie spodziewała się, że będzie miała tak życzliwą sąsiadkę. Już pierwszego dnia, przyszła z deserem i powitała ją w nowym domu. Chociaż sąsiadka była Turczynką, to jednak nie zachowywała się jak typowa muzułmanka.
Nie nosiła burki, miała ufarbowane na blond włosy, chodziła w krótkich spodenkach. Szybko dogadały się co do obowiązków, jakie miały odtąd wykonywać. Jedna zadeklarowała się, że będzie myła schody, druga podest i ganek. Piwnicę miały sprzątać raz na dwa tygodnie, natomiast każda z nich musiała raz w tygodniu umyć pralnię. Angelika zadeklarowała, że będzie myła pralnię w soboty, sąsiadka miała to robić w każdy czwartek. Przynajmniej raz w tygodniu pukała do drzwi z jakimś przysmakiem, a to z ciastem wiśniowym, a to z lukrowanymi pączkami, a to z gotowano kukurydzą z masełkiem czosnkowym. Angelika starała się odwdzięczać serwując sąsiadce typowo polskie szarlotki lub serniki po wiedeńsku. Bała się trochę serwować innych dań na przykład gołąbki czy bigos, gdyż nie wiedziała czy sąsiadka, jako muzułmanka jada wieprzowinę.
Copyright @ 2010 Budujemy